Dlaczego banki wzywają frankowiczów do zwrotu kapitału? Analiza praktyki i skutków prawnych.
Kredyty frankowe, a nieważność umowy – aktualna praktyka banków.
Aktualnie wyraźnie widoczny jest trend polegający na kierowaniu przez banki do kredytobiorców kredytów frankowych wezwań do zwrotu kapitału udzielonego kredytu w sytuacji, gdy ci kwestionują ważność umowy kredytu indeksowanego lub waloryzowanego do CHF i wnoszą pozew do sądu.
Konsumenci w pozwie o ustalenie nieważności umowy oraz o zwrot kwot uregulowanych na rzecz banku domagają się również odsetek za opóźnienie od dochodzonej kwoty.
Procesy sądowe w sprawach frankowych trwają obecnie minimum ponad 4 lata, dlatego roszczenia odsetkowe, których wysokość rośnie z każdym miesiącem, mogą stanowić istotne obciążenie dla banku.
Nieważność umowy kredytu frankowego – skutki prawne.
Prawomocne ustalenie nieważności umowy frankowej przez sąd powoduje powstanie dwóch niezależnych roszczeń:
- po stronie konsumenta – o zwrot świadczeń spełnionych na rzecz banku (np. rat, prowizji, opłat);
- po stronie banku – o zwrot wypłaconego kapitału kredytu.
Obie strony mogą dochodzić również odsetek za opóźnienie – liczonych od upływu terminu wskazanego w przedsądowym wezwaniu do zapłaty.
Dlaczego banki wzywają do zwrotu kapitału?
Banki kierują do frankowiczów wezwania do zapłaty kapitału, aby:
- postawić swoje roszczenie w stan wymagalności – co umożliwia późniejsze naliczenie odsetek za opóźnienie;
- złożyć oświadczenie o potrąceniu – po zakończeniu procesu sądowego, aby skompensować swoje roszczenie z roszczeniem konsumenta.
Głownym celem banków jest jednak„skasowanie” odsetek za opóźnienie, które przysługują konsumentowi od daty wezwania, przez skuteczne zastosowanie mechanizmu potrącenia wierzytelności.
Na czym polega mechanizm potrącenia wierzytelności?
Zgodnie z przepisami:
- oświadczenie o potrąceniu działa tak, jakby wierzytelność została spełniona (uregulowana);
- potrącenie działa z mocą wsteczną – od momentu wymagalności (najczęściej od daty upływu terminu z wezwania do zapłaty);
- potrącenie kasuje również odsetki, o ile roszczenia obu stron były wymagalne.
Banki stoją przy tym na stanowisku, iż możliwym jest „skasowanie” odsetek, przysługujących konsumentowi od dochodzonego pozwem roszczenia za okres, w którym toczył się proces sądowy. jeżeli:
- wezwą one konsumenta do zwrotu kapitału kredytu, a następnie
- po kilku latach, gdy wyrok sądu ustalający nieważność umowy kredytowej uprawomocni się, złożą one mające skutek wsteczny oświadczanie o potrąceniu wierzytelności wzajemnych.
Czy potrącenie dokonane w powyższych okolicznościach faktycznie może „skasować” roszczenie odsetkowe konsumenta?
W mojej ocenie wezwania do zapłaty kierowane do konsumenta przez banki nie mogą:
- w bliższej perspektywie – odnieść skutku w postaci postawienia w stan wymagalności roszczenia o zwrot kapitału,
- w dalszej perspektywie – „skasować” roszczenia odsetkowego konsumenta po złożeniu przez bank oświadczenia o potrąceniu wierzytelności wzajemnych.
Wezwanie banku do zwrotu kapitału mogłoby przy tym postawić roszczenie to w stan wymagalności tylko wtedy, gdy:
- zapadłby prawomocny wyrok potwierdzający nieważność umowy lub
- bank sam uznałby nieważność umowy kredytu.
Tymczasem banki w dalszym ciągu utrzymują, że umowa kredytu jest ważna, a mimo to kierują wezwania do zapłaty. Taka praktyka jest sprzeczna logicznie – nie można bowiem jednocześnie uznawać umowy za ważną i żądać zwrotu kapitału z tytułu jej nieważności.
Wezwania banków jako czynność pozorna.
Wezwania te w mojej ocenie uznać należy za czynność pozorną, dokonaną w warunkach kwestionowania przez bank istnienia podstaw kreujących roszczenie w nim opisane. Z tych też powodów ich skutkiem nie jest postawienie w stan wymagalności roszczenia o zwrot kapitału udzielonego kredytu.
O wymagalności roszczenia, można przy tym mówić wtedy, gdy od adresata wezwania do zapłaty obiektywnie można wymagać spełnienia świadczenia.
Obiektywnie nie można zaś oczekiwać od konsumenta, że ureguluje on należność wynikającą z wezwania do zapłaty, w sytuacji w której sam bank zaprzecza istnieniu podstaw tego roszczenia.
Czy powyższy pogląd podzielą sądy, przekonam się niebawem, gdy ukształtuje się linia orzecznicza, kreująca pogląd judykatury na powyższą problematykę.